LLP
Nawigacja
Linki
Tagi
Blog

+ Pre-match syndrome:002

sobota, 5.maja.2012, 17:09

PMS2


English version ---> HERE


Polish version ---> TUTAJ


Rysowanie tych panienek jest bardzo relaksujące, ale niestety trochę pracochłonne. Wyszłam z wprawy jeśli chodzi o szybkie rysowanie. No i ciągle mam inne rzeczy na głowie...

+ LLP
Nastrój:

+ Pre-match Syndrome:001

poniedziałek, 23.kwietnia.2012, 11:08
Zespoł Napięcia Przedmeczowego

Większa wersja polska --->  TUTAJ

ENGLISH VERSION ---> HERE

-----

Uh, chciałam zacząć rysowac te paski dawno temu. Uwielbiam te kobiety.


+ LLP
Nastrój:

. Mam zły humor

poniedziałek, 23.kwietnia.2012, 11:00

 


I nie, wbrew pozorom mój zły humor nie wynika z tego, że Barcelona przegrała Gran Derbi na Camp Nou i zaprzepaściła tym samym szansę na mistrzostwo w lidze, a też jej awans do finału Ligi Mistrzów i zdobycia historycznie drugiego tytułu z rzędu stoi pod znakiem zapytania. Nie, żeby to mi humor poprawiło, ale i nie jest bezpośrednią przyczyną jego złego stanu.


Tą przyczyną nie jest również nadmiar roboty, niemożność skończenia drugiego tomu komiksu do druku, problemy natury zdrowotnej, niewesołe perspektywy obrony pracy magisterskiej dopiero we wrześniu (i kraczenie rodzicielki z tym powiązane), nasilający się znowu kryzys tożsamościowy na tle religijno-etycznym, niewesoła sytuacja ekonomiczna u przyjaciół, brak czasu na zrealizowanie wszystkich kuponów na tanie piwo w Medyku – ba, nie jest nią nawet ulewny deszcz (bo lubię deszcz).


Myślę, że przyczyną jest niepewność.


Niepewność nie tyle może związana z tym, czy poradzę sobie na obranej drodze, a raczej związana z wyborem drogi. Uczucie, że grunt pod stopami drży, ale nie ma się jeszcze opracowanego planu ucieczki.


Zresztą nie wiem, czy ucieczka jest dobrym wyjściem, ale wydaje się wyjściem kuszącym.


Niepewność jest jak powolnie działająca trucizna paraliżująca. Pierwszym objawem jest zwiotczenie mięśni, w dalszych fazach występują naprzemiennie stany maniakalno-depresyjne, stan apatii, myśli autodestrukcyjne, senność, bezsenność i migrena (albo nap*** głowy, jeśli nie jest się królową angielską). Niebezpiecznym powikłaniem jest sarkazm, tumiwisizm i zaniżone poczucie własnej wartości. Objawami chronicznej niepewności są ataki paniki (macie moralne prawo kopnięcia mnie w d…owolną część ciała, jeśli zauważycie, ze znowu obgryzam paznokcie). Osobnik zatruty niepewnością bywa niemiły dla otoczenia.


Niby wiem, co chciałabym robić, ale nie wiem, jak. Jak się do tego zabrać. Czy to, co robię, jest odpowiednim rozwiązaniem, czy tylko miotanie się jak Lady Gaga po swojej garderobie. Jak znaleźć w sobie siłę, by zrealizować swoje plany i marzenia, a przy okazji nie mieć poczucia, że ludzie wokół dobrotliwie klepią mnie po głowie, ale cholernie we mnie nie wierzą.


Może nie potrzebnie czekam na jakiś znak z góry, jak uczeń, który się nie douczył i ma nadzieję, że nauczycielka się rozchoruje/sprawdzian zostanie odwołany/szkoła wybuchnie. ,,Jeśli za długo czekasz na swoją wymarzoną przyszłość, będzie ona bardzo krótka” – głosiła chyba jakąś mądra vlepka.


Może za bardzo uzależniam swoje postępowanie od czynników zewnętrznych. Ale odtrutką na niepewność musi być nadzieja – poczucie, że wybór jest słuszny, a trudy da się przetrwać.


I może tylko dlatego, z całą sympatią dla Franka Lamparda, Johna Terry’ego, Davida Luiza, Juana Maty i Fernando Torresa (bo lubię pierdołowatych, piegowatych blondynów), chciałabym, żeby Barcelona wyjebała Chelsea w kosmos.

+ LLP
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii

+ Bidne serce

sobota, 21.kwietnia.2012, 15:24
Bidne serce
+ LLP
Nastrój:
Archiwum